w te wakacje pracowałam przy myciu okien, ale mój szef zrobił mnie i koleżanke w balona, bo mieliśmy umowe zlecenie i płatne za metr kwadratowy umytego okna... no i mieliśmy mieć płaconepo obu stronach, w końcu tak jak sie myje, a tu się okazało, że zapłacił nam jak po jednej bo niby z drugiej strony wystarczyło tylko przetrzeć... szkoda gadać o takich wyzyskiwaczach...