Przeciętne wynagrodzenie brutto kształtowało się w kwietniu tuż poniżej 3300 PLN, wynika z danych opublikowanych dzisiaj przez Główny Urząd Statystycznym. To o 1,1 proc. mniej niż w marcu, ale wciąż o 4,8 proc. więcej niż przed rokiem.
Statystyka prowadzona przez GUS dotyczy pracowników sektora przedsiębiorstw. Biorąc pod uwagę etap, w którym obecnie znajduje się gospodarka można uznać, że firmy w Polsce nieporównywalnie delikatniej od swoich zachodnich konkurentów odczuwają skutki globalnych zawirowań. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wprawdzie spadło w kwietniu o 1,1 proc. w ujęciu rocznym, ale według minister pracy i polityki społecznej Joanny Fedak stopa bezrobocia na koniec 2009 r. w wariancie pesymistycznym nie powinna przekroczyć 12 - 12,5 proc. Oczekiwania te przypominają nieco założenia przyjęte w niedawnym teście banków przez amerykańskich urzędników, którzy w wariancie pesymistycznym poprzeczkę na koniec 2010 r. ustalili na poziomie, który przy obecnej dynamice zmian zostałby osiągnięty w ciągu kilku miesięcy. Pozostaje tylko wierzyć, że w obu przypadkach sprawdzi się wariant optymistyczny, z którego można wyciągnąć wniosek, że apogeum kryzysu mamy już za sobą. Ostatnie doświadczenia z prognozami tempa wzrostu PKB czy rozmiaru deficytu budżetowego sugerują jednak, że szanse na \"niespodziankę\" i serię korekt szacunków są całkiem pokaźne.
We wtorek dowiedzieliśmy się o dwóch inicjatywach rządowych, które zaczynają wreszcie przybierać formę konkretnych rozwiązań. Pierwsza to projekt ustawy precyzującej warunki otrzymania rocznego zwolnienia ze spłaty części kapitałowej raty kredytu mieszkaniowego przez osoby, które utraciły pracę. Państwo maksymalnie przez 12 miesięcy będzie pokrywać ratę do wysokości 1200 PLN miesięcznie. Drugi pomysł skierowany jest do firm i polega na udzielaniu przez Bank Gospodarstwa Krajowego gwarancji i poręczeń. Ma to z jednej strony pomóc małym i średnim przedsiębiorstwom, a z drugiej poprawić jakość portfeli kredytowych banków, które z obawy o niewypłacalność kredytobiorców lub osłabienie kursu złotego, wyśrubowały wymogi stawiane zarówno klientom detalicznym, jak i korporacyjnym.
Źródło: interia.pl
|